Liczba wpisów  : 4717


NICK:   Palec                   
31.01.2016.

Uwaga! Kij w mrowisko: "Muzyka programowa – rodzaj muzyki o treści pozamuzycznej, która wskazana jest przez tytuł lub program utworu programowego (pobudzający wyobraźnię kompozytora); jej przeciwieństwem jest muzyka absolutna. Treścią muzyki może być ciąg zdarzeń, sytuacji obrazów lub myśli. Muzyka taka ma za zadanie wywołać pewne skojarzenia i wyobrażenia - fantazje słuchaczy prowadzone są w określonym kierunku. Termin ten jest stosowany niemal wyłącznie do dzieł muzyki poważnej (zwłaszcza w muzyce romantycznej powstałej w XIX wieku)".



NICK:   WASYL                   
31.01.2016.

Inną kwestią są przemyślenia jakie muzyka może generować. Przykro mi, że tego nie doświadczyłeś Maciek. Pewnie to też kwestia indywidualna ale po co byłyby te wszystkie teksty utworów, klimaty, jeżeli nie wywoływałyby przemyśleń u odbiorcy? To też sfera uczuć i emocji. Wiąże się. A idąc za pytaniem Palca ... wychodzi na to, że Lolek machał czerepem tylko po to, żeby Antkowi nabijać rytm, bo za garami zwykle mało co było słychać :)



NICK:   WASYL                   
31.01.2016.

No przecież pojęcia: muzyka, sztuka, emocje, szczerość wiążą się ze sobą w naszej dyskusji. Nie zgodzę się, że wprowadzam je z czapy, wszystko komplikując. Jeżeli ktoś tu komplikuje drogę do objawienia to jesteś to Ty Maciek :) Ale OK, widzę, że zmierzasz do finału więc postaram się to ułatwić i podsumować. 1 - muzyka powstaje wtedy, kiedy uporządkujemy dźwięki w sposób przemyślany. 2 - w samych dźwiękach nie przenosimy uczuć. 3 - uczucia wywoływane są w umyśle odbiorcy i zależą tylko od jego subiektywnej oceny. 4 -wokal to też instrument ale jako jedyny jest w stanie przenieść emocje, które będą odbierane przez wszystkich słuchaczy, którzy niekoniecznie te uczucia podzielą ale bez wątpienia usłyszą emocjonalność wykonawcy. 5 - szczerość jest niezbędna żeby osiągnąć punkt 4. 6 - szczerością jest odkrycie się przed innymi, odsłonięcie swojej wrażliwości i podzielenie się swoimi najgłębszymi odczuciami. 7 - sztuka powstaje wtedy, kiedy wywołuje u słuchacza emocje z rodzaju uczuć wyższych. Nie chodzi o automatyzmy rytmiczne.



NICK:   Palec                   
30.01.2016.

Nie spodziewałem się, że zostanę okrzyknięty twórcą nowego nurtu we współczesnej poezji - co prawda nie wprost, ale... dobre i to! :)



NICK:   Maciek                   
30.01.2016.

"Taki oto wierszyk kiedyś napisałem: „Odwiedziny” Bardzo się cieszę, że ktoś do mnie w końcu zajrzał. Dupa (Lolek, napisz do niego muzykę ;)"
Nie zajmuję się muzyką proktologiczną.



NICK:   Maciek                   
30.01.2016.

Nie jestem informatykiem, to po pierwsze.
Po drugie, trzeba uporządkować stajnię, bo się wszystko rozjeżdża i zaczynam tracić orientację, czy jest w ogóle jakiś spór , a jeśli tak to o co.
Zacząłeś temat szczerości nie precyzując go za bardzo. Palec włączył w dyskusję kwestię klimatu, który wg niego jest w muzyce, później stwierdził, że muzyka to coś więcej niż dźwięk i cisza, i choć nie sprecyzował za bardzo co to jest to „coś więcej”, to dla mnie to maska pod którą klimat i emocje. A więc cały krąży teza, że emocje i klimat są w muzyce. Ja twierdzę, że są w odbiorcach.
Przykład Meredith Monk , jak się spodziewałem , pokazał, że ta sama muzyka ( co więcej, sfera wokalna, jak to nazwałeś) może tylko irytować, jak miało miejsce u Ciebie, a może wywoływać potężne rozemocjonowanie, jak miało to miejsce u mnie. Mimo, że jak sądzę, wokalistka nie była „baaardzo emocjonalna” w Twoim pojęciu, jakiekolwiek ono jest.
Jeśli tak jest , to zadaję kolejny raz pytanie : dlaczego tak jest? I moja odpowiedź jest niezmienna : bo emocje i klimat są w głowie odbiorcy. Muzyka zawiera tylko dźwięki ( i ciszę), oczywiście w określony sposób ułożone przez twórcę, będącego w stanie emocjonalnym lub nie, i wydobyte, wyartykułowane przez odtwórcę, będącego w stanie emocjonalnym lub nie.. Z tej samej przyczyny Canibale dla Ciebie są bez emocji, a u mnie je wywołują . I choć piszesz że to kwestia indywidualnego odbioru, co potwierdzałoby moją tezę, to jednak nie uwzględniasz tego przy okazji disco polo, które wg Ciebie powoduje u jego fanów tylko chęć kręcenia pupą, a wiem że są tacy ( takie) co tylko przy disco polo potrafią wpaść w stan rozmarzenia albo „biesiadnych co prawda”, ale uniesień. Nota bene nigdy żadna muzyka nie powodowała u mnie przemyśleń, marzeń czy refleksji. I nie mów mi , że przy Passion rozmyślałeś głęboko o ukrzyżowanym Chrystusie. To nie z tego powodu obaj ( a może jednak tylko ja nie z tego powodu) nie wychodziliśmy z nagrzanego lipcowym upałem auta, dopóki się Passion nie skończyło. I może rzeczywiście warto byłoby doprecyzować, co się rozumie pod pojęciem emocji, bo zadziwia mnie to, że stan furii, czyli tzw. powera to nie emocje.
Jeśli kwestia emocji w muzyce jest rozstrzygnieta, to sporu nie ma. Chyba , ze jest ? Co ze szczerością? Co to znaczy?
Wprowadziłeś dodatkowo do dyskusji pojęcie sztuki, twierdząc , ze je jasno zdefiniowałeś. Wynika z niej , oraz z tego co powyżej, że disco polo to też sztuka, bo też wywołuje emocje ( bo to kwestia indywidualnego odbioru). Jednak jestem pewien, że disco polo jako sztuki nie traktujesz i traktować nie będziesz. Skoro tak, to albo Twoja definicja się nie sprawdza, albo w sposób całkowicie autorytarny pozbawiasz jednej z dziedzin sztuki jej miana.



NICK:   Palec                   
30.01.2016.

Monk jest poza moimi zainteresowaniami. Nie rusza mnie, nie porusza. Żeby się nie przemęczać – oczywiście z Wiki: „Sztuka – część dorobku kulturowego cywilizacji, manifestująca się poprzez utwory, w tym dzieła artystyczne. Zdaniem niektórych, pojęcie sztuka jest niemożliwe do kompletnego określenia, albowiem jej granice są redefiniowane w sposób ciągły i w każdej chwili może pojawić się dzieło, które w arbitralnie przyjętej, domkniętej definicji się nie mieści”.



Jednym z „zadań” twórców jest ciągłe przekraczanie granic. Jeżeli znajdę jednego odbiorcę, który mój tekst uzna za dzieło sztuki, stanie się on dziełem sztuki. Taki oto wierszyk kiedyś napisałem: „Odwiedziny” Bardzo się cieszę, że ktoś do mnie w końcu zajrzał. Dupa (Lolek, napisz do niego muzykę ;)



Ludzie, którzy przez przypadek usłyszą to, czego Wasyl słucha, na pewno nie uznają tego za muzykę ;)



Istotą naszej dyskusji, według mnie, jest relacja między nadawcą a odbiorcą. Między nimi jest dzieło (w tym przypadku muzyka) – czasem napisane pod wpływem emocji, czasem pod wpływem bodźca zewnętrznego, czasem z wyrachowania (pieniądze). Odbiorca do słuchania też zasiada w jakimś stanie emocjonalnym, z jakimiś doświadczeniami. I to też ma wpływ na odbiór. Mnie bardzo podoba się, kiedy niektórzy ludzie interpretują moje teksty i dzielą się tym ze mną, a ja, słuchając ich, powstrzymuję się od wybuchnięcia śmiechem. Czytelnik ma prawo rozumieć po swojemu (innej możliwości to on nie ma). Publikując utwór, daję prawo odbiorcy do dowolności w interpretowaniu go. Napisałem kilka tekstów, w których nie identyfikuję się z podmiotem mówiącym (kobieta, homoseksualista, Maryja – matka Jezusa). Mimo to napisałem je z pełnym zaangażowaniem emocjonalnym (i intelektualnym – rzecz jasna). Wydaje mi się, że z muzyką może być podobnie. Co do szczerości twórcy: to zawsze będzie strzelanie kulą w płot, zawsze można zostać nabranym. W literaturze jest prościej: jedynym koniecznym wyznacznikiem literackości tekstu jest FIKCJA LITERACKA. Czytelnik, sięgając po dzieło, wchodzi w nieistniejący świat – dobrowolnie daje się nabierać. Jest jeszcze taka kategoria jak „prawdopodobieństwo w literaturze”. Eee…, może dam spokój, bo do jutra nie skończę, a tu nie o literaturę idzie ;) Wasyl, zapytaj się Lolka wprost, czy komponując nasze (swoje!) utwory, był szczery. Czy podczas odgrywania ich szczerze machał czerepem…



<< poprzednie   1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483   następne >>