Liczba wpisów  : 4717


NICK:   Palec                   
27.01.2016.

W podrzuconym artykule gość pastwi się nad pojęciem „muzyka”, przeżuwa wzory, w oparciu o które można (powinno się?) formułować definicje, ale problemu nie rozwiązuje, ostatecznej definicji nie podaje (tej jednej jedynej, słusznej). Drażniło mnie znęcanie się nad pojęciem „muzyka” użytym w metaforach i jednoczesne unikanie słowa „metafora”, porównywanie „muzyki lasu” do mazurków Chopina – bzdura, przecież to nie ta płaszczyzna. Facet przeszedł samego siebie. Dyzma, który słysząc o tym, że koncert jest b-mol, pyta, dlaczego nie d-mucha.



NICK:   Palec                   
27.01.2016.

Bo ja używam twierdzeń w funkcji pytań ;)



NICK:   Maciek                   
27.01.2016.

Gdybyś się nie spierał , tylko poszukiwał, to byś pytał, a nie twierdził :)



NICK:   Maciek                   
27.01.2016.

„2) To nie Lisa Gerard stała pod wiaduktem, tylko Lisa Minnelli („Kabaret”). Przekrzykiwała się z pociągiem.”
Palec, wiem co pisze. Obejrzyj sobie DVD Dead Can Dance.

„ „Muzyka – sztuka organizacji struktur dźwiękowych w czasie. Jedna z dziedzin sztuk pięknych, która wpływa na psychikę człowieka przez dźwięki”. – PRZEZ DŹWIĘKI. Dźwięk w muzyce jest środkiem”
Ok., zgoda, wg tej definicji (ORGANIZACJA struktur). Zresztą wewnętrznie też się z tym zgadzam ( pisałem o tym kiedyś), choć wrażenie muzyki może być bez udziału tejże organizacji, czy programowania. A wrażenie muzyki jest tym , o czym w tej dyskusji mówimy, zważywszy, że punktem wyjścia była szczerość, a potem klimat.
Nie mniej to nie jest jedyna definicja muzyki, bo np. SJP podaje : „ciąg dźwięków śpiewanych lub granych na instrumentach, tworzących pewną kompozycyjną całość”.
Przy tej okazji natknąłem się na ciekawe podejście do tematu :
https://repozytorium.umk.pl/bitstream/handle/item/389/S_Zurowski_017.pdf?sequence=1



NICK:   Palec                   
26.01.2016.

Ja się z Tobą nie spieram. ja poszukuję :)



NICK:   Palec                   
26.01.2016.

Trudno skończyć ;) Jeszcze raz (za Wiki.): „Muzyka – sztuka organizacji struktur dźwiękowych w czasie. Jedna z dziedzin sztuk pięknych, która wpływa na psychikę człowieka przez dźwięki”. – PRZEZ DŹWIĘKI. Dźwięk w muzyce jest środkiem - jak kolor w malarstwie czy słowo w poezji. Może jest środkiem i treścią jednocześnie, mimo to ja zostaję przy swoim: dźwięk i brak dźwięku to jeszcze nie muzyka. 2) To nie Lisa Gerard stała pod wiaduktem, tylko Lisa Minnelli („Kabaret”). Przekrzykiwała się z pociągiem. Minnelli grała rolę w filmie – fikcyjną postać. Po koncertach, jadąc pociągiem, również słyszałem muzykę… Teraz Wasyl ;)



NICK:   Maciek                   
26.01.2016.

„ 1) Dźwięk i brak dźwięku to nie muzyka”
Wg definicji wiki , jest. W ramach pojęcia „wrażenia muzyki” , może być , dla Ciebie, a nie jest dla innych, lub odwrotnie, może być dla kogoś, choć dla Ciebie nie jest. Patrz wspomniana przeze mnie w ubiegłej dyskusji Lisa Gerard, słysząca muzykę w odgłosach pod wiaduktem.

.„2) W dźwięku nie ma niczego poza dźwiękiem, nie ma tam emocji, nie ma klimatu, nie ma szczerości – nigdy zresztą nie twierdziłem, że są.”
Więc nie ma sporu.

Do odpowiedzi przyjdzie....Wasyl



NICK:   Palec                   
26.01.2016.

Zdaje się, że o wiele łatwiej byłoby rozmawiać w punktach. 1) Dźwięk i brak dźwięku to nie muzyka. 2) W dźwięku nie ma niczego poza dźwiękiem, nie ma tam emocji, nie ma klimatu, nie ma szczerości – nigdy zresztą nie twierdziłem, że są. 3). Zamiast o muzyce powinienem mówić o wrażeniu muzyki. Ale i tak będę mówił o muzyce – żeby nie prowokować fanów muzyki. 4) Ciekawe, co na to wszystko Wasyl??? – rzucił temat i zniknął ;)



NICK:   Maciek                   
26.01.2016.

„ Sugerujesz, że można użyć bobasa do wykrycia w muzyce klimatu.”
Nic takiego nie sugeruję i nie wiem dlaczego tak to zrozumiałeś. Bobas miał pokazać, że reakcja na te same dźwięki nie jest taka sama u bobasa , jak u Ciebie. Ty czujesz klimat, bobas nie. Mimo, że słuchacie tych samych dźwięków. Wiek, a co za tym idzie, poziom człowieczeństwa, jak to nazwałeś, ma oczywiście znaczenie, ale nie kapitalne. Gdybyś zaczekał, aż bobas się rozwinie do Twojego etapu ( biologicznego, bo o tym mowa), ale wychowywałby się w środowisku, w którym deszcz nigdy nie pada, nigdy nie bije dzwon, nigdy nie powstał żaden horror ani w ten sposób zabarwiona jakakolwiek opowieść, nie ma żadnych wyobrażeń i wpływów religijnych i okultystycznych, to ten już dorosły bobas nie poczuje tego dreszczu na plecach, który czujesz Ty. Bo w tym przypadku Twój „klimat” wynika ze skojarzeń, których bobas, mimo dorosłego wieku, nie ma.
Ale akurat przykład z deszczem i dzwonem w Black Sabbath nie jest dobry, bo tak naprawdę dotyczy odgłosów, a nie muzyki sensus stricte.
Słuchając muzyki (zależy jakiej) oczywiście, jak większość ludzi odczuwasz emocje , klimat. Ale to jest skutek wywołany w Twojej psychice przez struktury dźwiękowe. A te mogą być stworzone pod wpływem emocji, ale mogą być tez stworzone w sposób beznamiętny , czysto techniczny, a u Ciebie jedne i drugie wywołają ten sam efekt. Jeśli zagram tercję małą, odczujesz smutek, tercję wielką - radość, kwintę lub kwartę – czad, Jeśli będę grał na przemian dominantę i tonikę, będziesz odczuwał napięcie i zaraz jego rozładowanie. Będziesz doznawał wzruszeń i uniesień na przemian z furią i agresją i podziwiał mnie za szczerość i klimat, podczas gdy ja będę sobie tylko ćwiczył beznamiętnie warsztat harmonii, bez wkładania krzty emocji, przekazu czy innego pitolenia.

„ Ale cały czas mylisz muzykę z dźwiękiem.”
W jaki sposób mylę? Dźwięk jest warstwą fizyczną muzyki. Do tego może być warstwa intelektualna ( kompozycja). Może być, ale nie musi. Istnieje prawdopodobieństwo ułożenia dźwięków w sposób bezintelektualny, zupełnie losowy tak, że będziesz odbierał to jako muzykę, może nawet klimatyczną. Bez dźwięku muzyki nie będzie.

„„Mimo , że bobas ma roczną świadomość, to czerwcowe słońce opali go tak jak i Ciebie”. – muzyka nie jest Słońcem – całkowicie nietrafione porównanie.”
Mowa o odziaływaniu, o reakcji na bodźce. Muzyka ( struktury dźwięków) jest też takim bodźcem.

„I u Ciebie i u bobasa drży błona bębenkowa i reszta narządów przekazujących sygnał do mózgu. Fale dźwiękowe są” – spłaszczasz muzykę do dźwięku, do wielkości fizycznej. Słucha się mózgiem!!!”
Bo dźwięk istnieje niezależnie, zewnętrznie. Twój mózg generuje WRAŻENIE muzyki, a z tym klimatu, emocji. Muzyka jest tylko interpretacją odbieranych dźwięków dokonywana przez Twój mózg. Dlatego Ty „słyszysz” muzykę, a Sara tylko dźwięk .A tak na prawdę to cholera wie co ona słyszała – czytaj , jak interpretowała”. Można tylko przypuszczać, że mniej więcej to , co ludzie amuzją, czyli kakofonię dźwięków, nawet przy „Nad Modrym Dunajem”. Coś na kształt walącego się magazynu złomu.

„Klimat, czy emocje nie istnieją bezwzględnie. Roczny bobas nie jest przygotowany do tego, by być odbiorcą kultury. Połóż obok niego książkę – niech sobie poczyta. Dla niego to jest przedmiot, którego treścią jest kształt, kolor…”
Teraz Ty robisz nietrafione analogie, bo muzyka i literatura nie ma ze soba wspólnego mianownika. Muzyka jest aintelektualna. Nie musisz się niczego uczyć , aby słyszeć muzykę. Aby cokolwiek przeczytać, musisz nauczyć się czytać. Bobo odbiera z książki to , czego nie musi się uczyć, aby to odbierać ( kształt, kolor). Muzyka nie posiada treści, jest czysto abstrakcyjna. Literatura bez treści nie istnieje.

„A TERAZ CHYBA SEDNO: „Coś co istnieje zewnętrznie , nie może zależeć od świadomości” – przecież piszę, że muzyka nie istnieje zewnętrze, NIE MA JEJ BEZ CZŁOWIEKA. Istnieje tylko w połączeniu z ludzką świadomością.”

A więc przyznałeś, że zewnętrznie istnieją tylko dźwięki. Muzyka, nie mówiąc już o klimacie czy emocjach., to tylko wytwór Twojego mózgu.
Tylko, że w tym momencie zrobił się kociokwik, bo przed chwilą podałeś definicję muzyki z wiki, wg której muzyka to struktury dźwięków, a więc wg tego istnieje zewnętrznie. Trzeba by się na jakąś definicję zdecydować. Mówię to zarówno do Ciebie, jak i do siebie. I może oddzieliłbym muzykę ( zgodnie z wiki) od wrażenia muzyki.

„„I na koniec zapytam: dlaczego kiedy brałeś bas do ręki nie zwiewałeś jednocześnie pod stół z Twoją Sarą? Pies przeżywał paniczny strach, kiedy Ty brzdąkałeś wesołe patataj” – BO PIES SŁYSZAŁ DŹWIĘK, A NIE MYZUKĘ.”
No ale nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Bo jeśli klimat jest w dźwiękach , a nie w głowach, to jedno z Was udawało.



NICK:   Palec                   
25.01.2016.

„Palec, Ty teraz spierasz się sam ze sobą, bo ja przecież ani nie napisałem, że oceniać musisz w oparciu o opinię bobasa…”. Co więc znaczą te słowa: „Czy jeśli na ten koncert weźmiesz na rękę rocznego bobasa, który nigdy nie słyszał bicia dzwonu, nigdy nie oglądał żadnego horroru, a deszcz najbardziej kojarzy mu się z łazienką, poczuje ten klimat, który Ty czujesz? Bo jeśli klimat jest w dźwiękach, a nie w Twojej głowie, to powinien poczuć”. Sugerujesz, że można użyć bobasa do wykrycia w muzyce klimatu. Ja odpowiadam, że nie da rady. Tak samo, jak nie da rady użyć go do rozpoznania dzieła literackiego.



<< poprzednie   1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483   następne >>