Liczba wpisów  : 4717


NICK:   Palec                   
12.04.2014.

Widzę :) Kiedyś słyszałem, jak jeden pisarz mówił, że najpierw pisze sercem, a potem poprawia to rozumem.



NICK:   Maciek                   
12.04.2014.

"Pisząc, że towarzyszą emocje, miałem na myśli radość wynikającą z pojawienia się pomysłu."
No to zobacz jaka tu jest kolejność.



NICK:   Palec                   
12.04.2014.

Pisząc, że towarzyszą emocje, miałem na myśli radość wynikającą z pojawienia się pomysłu. Na marginesie: nie wierzę w Twoje emocjonalne wyjałowienie podczas pracy nad utworem. Wierzę w skupienie.



NICK:   Maciek                   
12.04.2014.

„Przypuszczam (ale tylko dlatego, że nie jestem Meshuggah), że już na poziomie pomysłu pojawiają się u muzyków emocje.”
Mogę mówić tylko za siebie, wiec : napisałem jakiś czas temu, że chyba nie zrobiłem żadnego kawałka pod wpływem emocji. Teraz powiem więcej : stan rozbudzonych emocji przeszkadza , a nawet uniemożliwia mi w układaniu klocków. Potrzebuję zimnej krwi i spokoju emocjonalnego, żeby w ogóle cokolwiek sklecić.
I teraz kolejność jest taka : układam i dobieram klocki, i dopiero potem wywołuje to u mnie ( lub nie) emocje. Nie wkładam ich najpierw, bo pracuję najlepiej na emocjonalnym wyjałowieniu.
Kiedyś rozmawialiśmy, że niektóre pomysły są takie, jakby się ich nie wymyśliło, tylko odkryło, sięgnęło z jakieś wcześniej ( ani później) niedostępnej półki, ni stad ni zowąd. Wobec tego emocje nie mogły być pierwsze, żeby pod ich wpływem coś ulepić i je tam włożyć.

GOOOOOOOOOOOOOOOLLLLLLLL!!!! :)



NICK:   Palec                   
12.04.2014.

Fascynacja to zdecydowanie uczucie, czyli emocja ;)



NICK:   WASYL                   
12.04.2014.

No, teraz was się fajnie czyta. Obiecuję jeszcze raz się przyjrzeć MESHUGGAH i chętnie wrócę do dyskusji ale na razie .... Legia gra :)



NICK:   Maciek                   
12.04.2014.

I jeszcze jedno mi przyszło na myśl. W przypadku Meshuggah wydobywanie emocji,np. wypisanych przez Wasyla pewnie w jakimś stopniu u mnie jest. Ale jest to drugi plan. Na pierwszym jest gorąca i nieustająca fascynacja tym co słyszę i tym co odkrywam. Czy fascynacja to emocje?



NICK:   Palec                   
12.04.2014.

Podobało mi się, ale... wokal nadal mnie nie urzeka. Brzmienie, pomysł, wykonanie. W połowie utworu "usłyszałem" przestrzeń. Tylko nie próbuj Lolek wmówić mi (nam ;), że Meshuggah nie włożyli w ten kawałek emocji. Przypuszczam (ale tylko dlatego, że nie jestem Meshuggah), że już na poziomie pomysłu pojawiają się u muzyków emocje. Potem towarzyszą komponowaniu, aranżowaniu, pierwszemu wspólnemu odegraniu utworu, nadaniu tytułu. Siłą rzeczy jest on nimi (emocjami) nasiąknięty - NIE DOSŁOWNIE. Nie ma miernika, który zmierzyłby emocje w dźwięku. Nie ma urządzenia, który by je tam wykrył. Nie ma ich tam - dosłownie, ale są... :))) Wiem, że mnie rozumiesz :) Zacytuj, to doprecyzujemy.



NICK:   Maciek                   
12.04.2014.

Oj widzę , ze Meshuggah spać po nocach nie daje :).
1. Jeśli chodzi o „zaawansowanie techniczne”, to przy całej sympatii dla Immolation, daaaleeekoo do Meshuggah. Ale nie to jest najważniejsze. Zarówno Immolation, jak i Meshuggah mają warstwę muzyczną dla mnie interesującą. Immolation ma swoją specyfikę, łatwo odróżnialną od innych. I wcale nie mają wymyślnych, wyszukanych , czy skomplikowanych riffów. Wręcz przeciwnie: proste, żeby nie powiedzieć nieociosane. Ale są, jak dla mnie, trafione. Wzbudzają we mnie emocje. Czy takie, jak napisałeś? Nie wiem. Generalnie mam problem z nazywaniem swoich emocji tak, żeby w słowie zawrzeć to co jest w emocjach.
Meshuggah ma przede wszystkim pomysł. I tu już trzeba powiedzieć : wymyślny, wyszukany przez wielkie ‘W” , skomplikowany przez wielkie „S” i unikatowy przez wielkie „U”. Od kilku płyt grają konsekwentnie ten sam rytmiczny patent w różnych wariantach, kombinacjach i wariacjach. I to też jest niesamowite, co i ile można zrobić na tym samym pomyśle. Zarówno od strony zamysłu , jak i wykonania to po prostu ewenement, bo łamie wszystkie naturalne „odruchy” i tendencje człowieka w zakresie rytmu.
Proponowałem Ci Wasyl kiedyś odnalezienie rytmu na 4/4 w dowolnym utworze , bo każdy tak jest grany, mimo, że wydaje się że to kompletny rozjazd : nic się nie zgadza , nic się nie powtarza i nie można w żadnym momencie trafić w cokolwiek. Ogólne wrażenie nieprzewidywalności.Szczególnie wokal wydaje się ni z gruchy , ni z pietruchy, ale to właśnie on , razem z hihatem trzyma się tego 4/4, niekiedy wchodząc na inne akcenty. Nie słychać tego? Wiem :). Ale trza to tylko wziąć pod lupę, wtedy wyłania się cały geniusz.
To jeśli chodzi o rytm. Melodyka oparta na kilu przetasowanych ze sobą dźwiękach gitary i basu chodzących ze stopą z przesuniętymi trzykrotnie akcentami w podziale triolowym w stosunku do werbla i hi-hatu. Łupie po mózgu ( moim) aż się trzęsie, podczas gdy Fredrik „brzdąka sobie” dwa czy trzy dźwięki na wiolinach, nadając mroczne i posępne tło, kumulując napięcie. Polecam spróbować tak przesłuchać np. to: https://www.youtube.com/watch?v=m9LpMZuBEMk
Pazur, mrok, agresja, wściek i trans, o którym pisał Palec. Nie widzisz tego ???:).

2. „Nie widzę tam żadnych emocji”
Ostanie zdanie z pkt.1. jest prowokacyjne. Nie widzisz, bo nie ma tam, ani w Immolation żadnych emocji. Emocje są w Tobie. Immolation je wydobywa, Meshuggah nie. Moje emocje wydobywa i jedno i drugie.
A nie zdarzyło Ci się , że cos co Cię na początku emocjonowało bardzo, po stu przesłuchaniach , albo po dłuższej przerwie emocjonowało znacznie słabiej, albo w ogóle? Bo mnie się zdarza i to często. Gdyby emocje były umieszczone, jako istniejące bezwzględnie, za każdym razem działały by tak samo.
3. „W pierwszym wyczuwalne są emocje - myślę, że wyczuwalne dla wszystkich” – właśnie na tym polega cała pułapka. Myślisz, że to co działa na Ciebie bardzo silnie, nie może działać na innych inaczej niż choćby słabo. A może nie działać wcale. Wróciłbym tu jeszcze raz do tego Fogga, ale odpuszczam :).



NICK:   Palec                   
12.04.2014.

Nie jestem fanem ani jednych, ani drugich, ale kiedy słucham Meshuggah, bywa, że czuję się jak w transie, czuję... bluesa ;) Meshuggah wzbudza we mnie emocje, ich wokal nie podoba mi się i też wzbudza we mnie emocje.



<< poprzednie   1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483   następne >>