Liczba wpisów : 4717
NICK: Maciek
16.03.2014.
"ŻARTOWAŁEM - myślałem, że odczytasz i wejdziesz w dyskusję..."
nie odczytałem, bo się wcześniej ze mną nie umówiłeś :). Widać do hakerów mi daleko
NICK: Palec
16.03.2014.
To prawda, że kod można odczytać bez wcześniejszej znajomości - przykład hakerów jest dobry. Czasem nie trzeba wcale kodować, żeby trafić na kogoś, kto nie odczyta. Pisząc o umowie między odbiorcą i nadawcą, ŻARTOWAŁEM - myślałem, że odczytasz i wejdziesz w dyskusję o dziele, w którym opowiadasz (przedstawiasz, pokazujesz...). A teraz poważnie: brak planu jest jednym z założeń surrealizmu, nie wiem, czy jest wyznacznikiem koniecznym. Nie bawi mnie upychanie dzieł po szufladach - podobnie jak Ciebie, zresztą, o czym wiedzą (powinni wiedzieć! ;) wszyscy, którzy Cię znają.
NICK: Maciek
16.03.2014.
'Zestaw dźwięków nie jest nośnikiem informacji, póki nie ma umowy między nadawcą a odbiorcą, że "ten konkretny dźwięk", oznacza konkretnie "to coś". Umowa powinna obowiązywać przed powstaniem dzieła - żeby twórca nie dorabiał teorii do tego, co zrobił.'
Voyager 2 od trzech dekad przemierza przestrzeń międzygwiezdną niosąc dysk z informacjami o cywilizacji ludzkiej. Informacje są kierowane do obcych cywilizacji i są na dysku zakodowane w określonym formacie. Czy chcesz powiedzieć, że NASA najpierw zawarło umowę z ... no właśnie , z kim? A jeśli nie ma umowy , to oznacza , że nie ma kodu?
Oznaczałoby to, że wszystkie banki, którym obrobiono konta elektronicze miały umowę z hakerami. Co obraża inteligencję hakerów :).
Układając dźwięki nie umawiam się z odbiorcą, nie przypisuję żadnego znaczenia ani do dźwięku, ani do zestawu dźwięków. Dlatego utwór muzyczny nie musi być kodem, choć może, jeśłi taki był zamiar przy jego tworzeniu.
<<< Co do dzieła tworzonego przy wykorzystaniu przypadku, kłania się surrealizm. Myślę, że niektóre improwizacje, mimo iż trzymają się kupy, są mocno surrealistyczne.>>>
Chcesz powiedzieć, że obrazy Daliego , czy Sklepy Cynamonowe Szulza to zlepek przypadkowych składników? Jeśli już, to raczej absktracjonizm Pollocka.
NICK: Palec
16.03.2014.
Zestaw dźwięków nie jest nośnikiem informacji, póki nie ma umowy między nadawcą a odbiorcą, że "ten konkretny dźwięk", oznacza konkretnie "to coś". Umowa powinna obowiązywać przed powstaniem dzieła - żeby twórca nie dorabiał teorii do tego, co zrobił. Taka umowa mogłaby przy okazji zapobiec swawoli odbiorcy... Nie sądzę, by Chopin przyznał się do tego, że chciał opowiedzieć o polskiej jesieni czy wierzbach. Używając terminu "kod", miałem na myśli świadome nadawanie - nie treści na podobieństwo dzieła literackiego, ale pewnej konfiguracji dźwięków. Co do dzieła tworzonego przy wykorzystaniu przypadku, kłania się surrealizm. Myślę, że niektóre improwizacje, mimo iż trzymają się kupy, są mocno surrealistyczne.
NICK: Maciek
16.03.2014.
Ale ja nie mówię , że wszystko to przypadkowe. Gdybym chciał , aby to był przypadek, włączyłbym recorder i puściłbym wiosło, niech się obija o szafę, o sofę, niech kropnie o podłogę. I mamy czysto przypadkowy zestaw dźwięków. W "Marbles" dźwięki dobierałem z pietyzmem i starannością, wybierając warianty , które "leżą", odrzucając te , które "nie leżą". Oczywiście , że nie ma przypadku. Ale nie oznacza to, że tak przygotowany zestaw dźwięków jest kodem, który ma coś nieść. Nie kodowałem ani ideologii, ani nastroju, ani żadnej informacji o pogodzie na zewnątrz. A jeśli w układaniu był jakiś cel, to raczej zaspokojenie gustu (mojego) i poczucia estetyki.
Kiedy chce wylać mój smutek, włączam np. „Twilight of the Gods” albo „Passion” Gabriela, a gdy wariacką radochę, Grappeliego na ten przykład. Włączam też niektóre swoje rzeczy ( niepublikowane). Ale to już jest odbiór, a powyższe rzeczy to katalizatory , pozwalające na wzmocnienie lub/i uzewnętrznienie nastroju czy emocji. Na kogoś innego mogą podziałać zupełnie inaczej.
Uświadomiłem sobie teraz, że chyba żadnego utworu nie robiłem pod wpływem nastroju czy emocji. Te mogły się pojawiać chwile potem, już jako odbiór tego co wyszło ze strun, ale jeśli już, zawsze były milimetr z tyłu.
Co innego z wierszami. Tu już jest wyraźny przekaz pod wpływem nastroju ( i nie tylko).
NICK: Palec
15.03.2014.
Obstaję przy swoim: nie ma przypadku. Układałeś te klocki (dźwięki) celowo, udowadniasz to zdaniem: "Bo tak mi się podoba, inaczej mi sie nie podoba". Badaniem dźwięków zajmuje się dział fizyki. Nie jestem ani fizykiem, ani muzykiem. I juz nie będę - na szczęście dla muzyki :)))
NICK: Maciek
15.03.2014.
PALEC :
„Chętnie bym z Tobą pogadał w realu - o dźwiękach i nie tylko, i na pewno byłbym po tej rozmowie bogatszy :)))”
To byłby pierwszy przypadek wywiadu w historii, za który przesłuchiwany płaciłby przesłuchującemu :) A poważnie , schlebia mi to. Na szczęście , wiem to autopsji, w tym przypadku bogacenie się idzie w dwie strony
Twój samochód komunikuje się z Tobą kodem, stworzonym do tego, aby mógł się z Tobą komunikować. Dźwięki nie powstają ( albo nie musza powstawać) z takim zamiarem.
Wywołano „Marbles”, więc powiem co tutaj było. Chwilowo byłem w posiadaniu narzędzia, znałem technikę wydobywania. Zastosowałem to do układania klocków. Układanie klocków było na zasadzie układania przedmiotów na biurku : pluszowy mis z prawej strony, ołówki pośrodku, gumka i linijka w szufladzie, lampka po lewej. Czy jest w tym jakieś przesłanie? Nie sadzę. Czy są emocje, pod których wpływem powstał ten porządek? Nie zauważyłem. Dlaczego taki układ? BO TAK MI SIĘ PODOBA. Inaczej mi się nie podoba. Tylko tyle. Czy są w tym porządku emocje? Zamierzone – nie. Jeśli są, to podświadomie włożone...może, ale tego nie sposób udowodnić. Czy jest w tym jakiś komunikat, przesłanie... litości. Bo ten Chopin i te mazowieckie wierzby.... nigdy tam wierzb nie widziałem , ani nie słyszałem. Słyszę tylko wspaniałą muzykę. Discopolowiec nie słyszy.
Na szczęście nie obowiązuje jedynie słuszna interpretacja, ani jedynie słuszny odbiór. I to jest niekwestionowana zaleta abstrakcyjnej struktury, jaką jest utwór muzyczny. Tyle jest jego wersji, ilu jest słuchaczy.
WASYL:
1. Doceniam to, że umiesz przyznać, że ktoś Cię do czegoś przekonuje. Tylko , że ja nie jestem muzykiem. Określanie mnie tym mianem ubliża tym prawdziwym.
2. „Natomiast życie na szczęście nie składa się z samego syfu. Inaczej byśmy nie wyrobili.” – są tacy co nie wyrabiają.
NICK: WASYL
15.03.2014.
Dziękuję za tak szczegółowe wyjaśnienia :) W końcu to Wy jesteście muzykami i zakładam, że wiecie na ten temat więcej. OK. Przekonuje mnie to. A co do syfu ... Śmierć uwalnia nas od syfu, którego pełen jest ten świat. To chyba jest największe pocieszenie dla rodziny kogoś, kto zmarł. O ile istnieje jeszcze coś po śmierci. Bo jeżeli jest tylko pustaka to już nie można znaleźć żadnego pocieszenia. Natomiast życie na szczęście nie składa się z samego syfu. Inaczej byśmy nie wyrobili.
NICK: Palec
15.03.2014.
Lisa Minnelli w filmie "Kabaret" - to ona stała pod wiaduktem i emocjonowała się dźwiękami generowanymi przez przejeżdżający pociąg... Co do kodu zbudowanego z dźwięków: uważam, że nie ma tu przypadkowości - nawet, jeżeli autor nie zdaje sobie z tego sprawy. Kod nie musi być powołany do wywoływania u odbiorcy emocji. Może być powołany do informowania. Pojedynczy dźwięk w moim samochodzie informuje mnie, że temperatura na zewnątrz spadła do 4 stopni - taką mam umowę z moim samochodem. Do dźwięku dołączony jest graficzny obraz (cyfra 4). Jest dźwięk, jest informacja, mogą pojawić się uczucia - nie muszą. Osobiście stawiam na celowość. Uważam, że nic nie dzieje się bez celu - nawet kiedy twórca go nie widzi, on jest. Trzeba umieć słuchać, żeby usłyszeć - między innymi na tym polega robota psychoterapeuty. ZANIEPOKOIŁ MNIE TWÓJ OSTATNI WPIS! Nie wypowiada się takich słów od tak sobie. Chętnie bym z Tobą pogadał w realu - o dźwiękach i nie tylko, i na pewno byłbym po tej rozmowie bogatszy :)))
NICK: Maciek
15.03.2014.
Ze Zwolakiem grałem w SPINie, aż do pierwszego koncertu. TEGO koncertu. Znałem i lubiłem. I powiem tak: przynajmniej ma już ten cały syf z głowy.
<< poprzednie 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 następne >>