Liczba wpisów : 4717
NICK: WASYL
17.11.2013.
Czy ja wiem ... trzeba tylko przypilnować jak Palec będzie w Żychlinie i się zmobilizować :)
NICK: Maciek
17.11.2013.
Idea szczytna, logistycznie trudna
NICK: WASYL
17.11.2013.
Kolejna refleksja: bójki. Nie pamiętam w Warszawie żadnej bójki na koncercie odkąd tu mieszkam ( będzie zaraz 20 lat ). Widać, że przychodzą ludzie słuchać muzyki. Wiekowo jest teraz duże zróżnicowanie. Nie ma już tylko dziaciaków. Często widzę gości po 40-stce, do których się zaliczam. Miałem zabawną sytuację przy odbiorze biletu na DEATH: podchodzi do mnie metalowiec i pyta: przepraszam bardzo, czy nie ma Pan może rozmienić 20zł? :) Ja pir...olę! Chyba poważnie wyglądam. A tak na marginesie - przydałoby się odświeżyć nasze fotki w rubryce "obecnie" :) Optymalnie byłoby się spotkać całą kapelą i zrobić zdjęcie razem. Co Wy na to?
NICK: WASYL
17.11.2013.
Taka refleksja mnie naszła ... nie ma to jak wyczekiwać na wyjątkowy koncert i w dniu koncertu nawalić się tak, że w zasadzie nic się nie pamięta:) W sumie wychodzi drożej, a jest tak, jakby się na koncercie nie było:)
No, ale Palcowi kiedyś cała Metalmania tak "umknęła'...:)Tak, że nie krytykuj :)
NICK: WASYL
17.11.2013.
no chyba, że to Stefan Batory bedzie śpiewał?
NICK: WASYL
17.11.2013.
Już chciałem napisać, że Warszawka trzyma poziom ale widzę, że w Kielcach było jeszcze bardziej kulturalnie:) Na BATHORY koniecznie trzeba jechać bo Quorthon ładnie śpiewa!!!:)
NICK: Palec
17.11.2013.
Za rok ma być Bathory - S.Bathory... Tyle, że na razie nie wiadomo, gdzie ;)
NICK: Maciek
17.11.2013.
No i po sztuce, Det w Kielcach to po prostu potęga. Co prawda z wiadomych przyczyn zabrakło Lou Reednera na wokalu, ale byli wszyscy muzycy, którzy się przez Det przewinęli: Hammer, Hearfield, Newseek, a nawet niesamowity pałker z 4-tej epki Urwich.
Repertuar ten , na który wszyscy czekali, łącznie z największymi hitami, jak Lepprosy Messiah, Cosmic Orion, Creeping Monstrosity, Lack of Puppets, Nothing Else Gore, Spiritual Sandman, Fade to Plug czy Screem and Destroy, na których wszyscy razem biesiadnie śpiewali refreny. A wszystko krystalicznie selektywne ( może to zasluga akustyki Filharmonii Kieleckiej), z rasowym soczystym bluesowym brzmieniem. Emocjonalny wrzątek, publiczność wręcz nosiła muzyków na fali okrzyków „hę, hę, czy moglibyście zagrać moją ulubioną kompozycjęęęę!!!”. Tak jak Wasyl napisał, rzadko się zdarza na koncertach. Pod sceną i poza salą atmosfera wręcz rodzinna , mimo, ze w powietrzu dominował zapach spożytego w dużych ilościach miodu z kieleckich spadzi. Za rok tez jadę!
NICK: Palec
16.11.2013.
W Krakowie nie dało się wyczuć żadnego podniosłego nastroju. Kupa szpanerstwa i napinki. Było ciasno, to zrozumiałe, ale brakowało tego, o czym piszesz: wymiany emocji między sceną a widownią. Nie zauważyłem, żeby ludzie byli dla siebie życzliwi, żeby całe zdarzenie traktowali jak święto. Muzycy zachowywali się bardzo fajnie. DiGiorgio przybijał piątki, śmiał się, gitarzysta reagował bardzo ekspresyjnie, widać było, że granie sprawia mu ogromną radość. Koncert oglądałem z galerii, widziałem scenę i to, co pod nią. Niestety, nie obyło się bez pijanych (dużo), była nawet mała bójka i interwencja ochrony (przed koncertem Death), były prymitywne okrzyki, o których piszesz. Flaga też była: mała, bez logo. Jednym słowem ludzie z Krakowa i okolic nie popisali się. Koncert przeżywałem na swój sposób, wyizolowałem się z tłumu. Jak wiesz, na Death jechałem dość długo - 22 lata... Doczekałem się. Teraz to wszystko jest we mnie. Jest moje :)))
<< poprzednie 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 następne >>