Liczba wpisów : 4717
NICK: WASYL
15.10.2007.
UUUUU... pojechałeś koleś i dorobiłeś sobie torię do lenistwa he,he. Po prostu dupy nie chce Ci się ruszyć w niedzielę z domu. Wybacz, że nie zabrzmiało filozoficznie.
NICK: Maciek
15.10.2007.
Zgadzam się z pierwszym zdaniem. Niestety to prawda. Nie da się uciec od polityki, bo zawsze siedzi na karku. Nie zgadzam się natomiast ze zdaniem ostatnim. To, że nie głosuję, w moim przypadku oznacza, że nie uczestniczę w zmanipulowanej farsie i wyścigu świń do koryta, a nie że oddaję głos innym, aby za mnie wybrali. Wychodziłoby na to samo, gdyby nie podawano frekwencji. Ale podaje się. A jej niska wartość jest interpretowana jako dość mocny wskaźnik niezadowolenia społecznego i ma spore znaczenie. Na upartego można to traktować jako głos.
Poza tym nie ma takiej możliwości, abym oddał komuś innemu mój głos, albo żeby mój świadomie nie oddany głos był przez kogoś wykorzystany, jeśli oddanie głosu innym rozumieć w ten sposób. Żeby była taka możliwość, w przypadku kiedy nie mam na kogo głosować musiałbym głosować przeciwko komuś. Albo przeciwko wszystkim na liście. I moim zdaniem byłoby to niegłupie ( zwłaszcza przy możliwości głosowania na człowieka, a nie de facto na partię) . Bo przy względnym rozsądku społeczeństwa po kilku kolejkach mogłaby nastąpić naturalna selekcja, w wyniku której plewy odpadłyby od ziarna. A może nawet pozwoliłoby to wejść do polityki ludziom, którzy powinni w niej być, ale się nie garną, bo nie chcą się unurzać w łajnie. Jednak na karcie wyborczej nie ma okienka „żaden z kandydatów”. I rzeczywiście nie mam nic do powiedzenia. Dlaczego? Bo ordynacja wyborcza demokratycznego państwa pozbawia mnie takiej możliwości. W zamian dostaję możność wyboru między złem i złem, większym i mniejszym. Dlatego chcąc być w porządku wobec siebie pozostaje mi świadomie nie głosować. Choćby dlatego.
A przy okazji powszechnego funkcjonowania hasła „nie głosując oddajesz głos innym” nikt nie mówi, że właśnie ten głos mi się odbiera, zgodnie z tym co powyżej.
Hasło to , jak i inna niedorzeczność, czyli „głosowanie jest moim obywatelskim obowiązkiem” mają się świetnie. Ale myślę, że do obiegu zostały wprowadzone nieprzypadkowo, bo mają służyć zwiększaniu frekwencji w wyborach. A tą żywo zainteresowani są właśnie politycy. Bo po wyborach będą mogli wykorzystywać ją jako legitymacje dla swoich wybryków i twierdzić, że mają „ mandat i poparcie narodu w demokratycznych wyborach”.
Nie jestem przeciwny głosowaniu, jako takiemu. Ale za oddanym głosem powinno stać wewnętrzne przekonanie. Jeśli go nie ma, nie ma i głosu.
Chyba już dość tych elaboratów. Jeszcze się z tego zrobi strona PARTII ITDP. Brrrrrrrr
NICK: WASYL
15.10.2007.
No dobrze, ale od polityki nie uciekniesz bo to politycy decydują o ustawach, które bezpośrednio Ciebie dotyczą. Można to od siebie odsuwać ale taka jest prawda. Nie głosując oddajesz głos innym i nie masz nic do powiedzenia.
NICK: Maciek
14.10.2007.
Po pierwsze nikogo do niczego nie przekonuję. Mówię tylko jakie są fakty i zasady gry.
Po drugie niepójście na wybory to nie jest zła rzecz. To jedna z możliwości, do której na szczęście mam prawo. Złą rzeczą jest tworzenie zasad i rzeczywistości, które zniechęcaja do pójścia na wybory.
Po trzecie nie uważam, że niegłosowanie to najgłupsze wyjście. Wręcz przeciwnie. To jedyna możliwość wg obowiązujących zasad, aby nie legitymować samowolki polityków, która będzie miała miejsce, niezależnie od tego kto wygra. Najgłupsze wyjście to wybór "mniejszego zła". Bo to wybór zła.
Po czwarte nie bronie swojej racji w pokrętny sposób. Używam tylko logiki i wolnej myśli.
Ja tez nie znam idealnego polityka. Ale cechy, które czynia go nieidealnym nie mogą dyskwalifikować jego wiarygodności.
I nie chodzi o chowanie głowy w piasek lecz o to , aby być w zgodzie z samym sobą.
NICK: WASYL
14.10.2007.
Nie przekonuj do złych rzeczy. Uparłeś się, że głosowanie nie ma sensu i w pokrętny sposób bronisz swojej "racji", a niegłosowanie to najgłupsze wyjście.
NICK: WASYL
14.10.2007.
Zrozum wreszcie, że idełu w polityce nie ma. Znasz naprawdę wiarygodnego polityka? Ja nie. Ale to nie znaczy, że jak nie ma ideału to "dupa w troki" , hop do swojej nory i nie wychylać łebka.
NICK: Maciek
14.10.2007.
"[...]nie o matematykę tu chodzi, a o to, że większość nie głosuje[...]"
Dlatego trzymajmy się faktów i mówmy o oddanych głosach ważnych , a nie o frekwencji.
Może partiom tzw. niepopulistycznym, choć w mojej ocenie nie ma takich, trudno jest zdyscyplinować, a właściwie najpierw zdobyć głosujący elektorat, bo są zbyt mało wiarygodne?
NICK: WASYL
14.10.2007.
A co do wyniku meczu to wiele się nie pomyliłem. Nie przewidziałem tylko, że Euroazjaci strzelą nam bramkę.
Ogólnie mecz był zajebisty. W drugiej połowie przypomniał mi się pewien kot, który prawie zabił już mysz ale przed pożarciem trochę się nią pobawił, pukając w nią łapą i obserwując ruchy. Antek, jak tam wrażenia ze stadionu? Nie okradli Cię jak zgasło światło? Lub ( co gorsza ) nie stuknęli w "kakę demona"?
NICK: WASYL
14.10.2007.
LOL ! Ale wykład ! Super, tylko nie o matematykę tu chodzi, a o to, że większość nie głosuje. Ponieważ partie populistyczne mają bardziej zdyscyplinowany elektorat to matołki dochodzą do władzy.
NICK: Maciek
13.10.2007.
Spokojnie! Dystansu do tego co się tutaj pisze jeszcze mi nie brakuje :).A sama frekwencja nie ma żadnego wpływu na wyniki wyborów. Trzeba jeszcze oddać głos ważny. Zgodnie z ordynacją i czysta matematyką. Ma wpływ, a i owszem, na ważnośc wyborów, a później na "moc" mandatu. Od samego pójścia do urny, chocby frekwencja była 100% ani Lepper nie bedzie miał mniejszych szans, ani Tusk większych.Trzeba jeszcze oddać ważny głos.
No to taki krótki powrót do polityki, gwoli wyjaśnienia.
<< poprzednie 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 następne >>