Liczba wpisów : 4717
NICK: Palec
07.01.2019.
Czuję i przeżywam bardzo podobnie. Bycie rodzicem męczy, ale jednocześnie ubogaca. Tego się nie da obliczyć. :)
NICK: WASYL
07.01.2019.
Kurde, walczył o przetrwanie.... zdobywał żarcie.... dobijające. Ale w sumie to był wesoły, fajny gość. Łobuz - ale fajny. Nie przyznawał się jak jest naprawdę. Pewnie się wstydził.... Odkąd jestem ojcem to moja wrażliwość na krzywdę dzieci znacznie się powiększyła. Nie mogę znieść jak jakiemuś dziecku dzieje się krzywda.
NICK: Antek
07.01.2019.
Miejsce miały także ekstremalne sytuacje (przeważnie na polskim) kiedy to Indor siedziąc w ostatniej ławce, skradał się na czworaka pod ławkami i po cichu wyciągał kanapki z tornistrów. My obracaliśmy to w żart, ale byli tacy, którzy się wkurwiali i donosili nauczycielą, że Jędrzejczak kradnie (choć oprucz kanapek nic nikomu nigdy nie zginęło)
NICK: Antek
07.01.2019.
Tak się najada człowiek, który przez cały czas głoduje :(
NICK: Antek
07.01.2019.
Wasyl, dodam jeszcze jedno odnośnie głodujących dzieci. Indor nie był niedożywiony, On w domu nie dostawał wogóle jedzenia. Któregoś razu załatwiliśmy mu 12 zup na stołówce. Zjadł wszystkie w ciągu 20 minutowej przerwy obiadowej... Byliśmy w szoku.
NICK: Palec
06.01.2019.
Ciekawe, czy za życia przewidziałby, że kiedyś będzie bohaterem pewnej rozmowy...? Ze mną chodził do przedszkola, potem podstawówki. Nie zdał w 6 klasie. To wtedy spadł do Twojej klasy, Wasyl. Potem nie zdał jeszcze raz i wylądował w klasie z Antkiem i moją siostrą. Dopiero jako dorosły człowiek dowiedziałem się, że za dzieciaka musiał uciekać z chaty przed ojczymem, że zdarzało się, że spał na klatkach. Kiedy mieszkał w "stodole", czasem z nim piłem. Nie chciał wódki ani piwa. Tylko wino. A potem przez kilka miesięcy razem byliśmy trzeźwi. Odwiedzałem go na terapii w Gostyninie. Potem on zapił, a ja odwiozłem go na detoks. Nie umiał przestać pić. Takich historii są tysiące. Dlatego czasem czuję się jak wybraniec losu. Pamiętam o innych, o tym, co przeze mnie przeszli i przez co ja musiałem przejść, żeby być tu, gdzie jestem. Ech... Refleksyjnie się zrobiło.
NICK: WASYL
06.01.2019.
Ja z Indorem też chodziłem do podstawówki ale aż tak jak Ty Antek to nie pamiętam która to była klasa ( chyba 6, 7 ). Przykro mi się zrobiło bo nie wiedziałem, że nie żyje. Pamiętam, że się nabijaliśmy z niego bo ciągle chciał jeść i sępił kanapki... nikt wtedy nie myślał, że w domu dają mu za mało do jedzenia....Myśleliśmy po prostu, że ma tasiemca w brzuchu. Jeszcze jeden był taki: Zajc. Raz mu nawet laksigenu do kanapki nawkładaliśmy bo też ciągle żebrał o żarcie ...ech, dopiero teraz sobie uświadomiłem, że niektórzy koledzy po prostu nie dostawali w domu posiłków tyle, ile potrzebowali....
NICK: Antek
06.01.2019.
A, to teraz już wszystko wiem. Już wiem dlaczego nie jesteś zwolennikiem hippiki (przynajmniej na krowach :) ) Indor uczęszczał ze mną do 7 i 8 klasy (z racji tego że 2 lata pałzował) Naszym wychowawcą był Pawłowski, ostry gość, potrafił czasem przypierdolić, ale jak było trzeba, w kryzysowych sytuacjach np: policja, potrafił stanąć murem za uczniem (tak było któregoś razu w przypadku Indora) W czasie kiedy Indor chodził z nami do klasy, to staliśmy się chyba przyjaciółmi (Indor, ja, Laku, Kalin, Tomaszesiu...) Pamiętam jak załatwialiśmy mu zupy w stołówce u Cioci kucharki i oddawaliśmy kanapki, bo chłopak nigdy nie miał i często chodził głodny. Po ukończeniu podstawówki, Indor poszedł do zawodówki i tu się kontakt urwał i z Pawłowskim i z nami. Ostatni raz widziałem go w krytycznym stanie, chyba niedługo przed śmiercią (prosił jak zawsze o kasę na wino) Wtedy mu powiedziałem, że mu na wino nie dam, ale możemy iść do sklepu i zrobię mu zakupy. Odmówił, a ja się zastanawiam, czy wtedy nie powinienem go poratować, bo to były już jego ostatnie chwile życia. Odwrotu już chyba nie było. Podsumowując Indor był dobrym człowiekiem, tylko życie mu się tak potoczyło, od dzieciaka...
NICK: Palec
06.01.2019.
Indor by się nie obraził. Tak myślę. Zresztą, znałeś go za dzieciaka (SP nr 2). Potem, niestety, było tragicznie. Zwracając Ci uwagę, chciałem, żeby to zabrzmiało nieco żartobliwie. Mam nadzieję, że tak wyszło. :)))) Łemblej... Chodziliśmy tam palić ogniska, grać w piłkę, doić krowy. Grodzia wsiadł na jedną z nich i nie utrzymał się. Spadł w gówno. Kilku z nas udało się przejechać po kilka metrów. Robiliśmy zawody. W dzień wypłaty Łemblej było oblegane przez emitowców. Pili trójkami, czwórkami, piątkami. Pod koniec podstawówki i na początku technikum piłem tam i ja.
NICK: Antek
06.01.2019.
Palec wiem, trochę za daleko pojechałem z "żartem"... RIP Indor. Ale nadal nie kumam co z tymi krowami. Podobnie, jak czasami z kozami w Grecjii??? ;)
<< poprzednie 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 następne >>